:: MENU ::

Strona główna
Dane Techniczne
Obsługa
Historia produkcji
Instalacja elektryczna
Jesienna konserwacja
Warsztat
Schematy
Foto

Kontakt

Do tej pory wejśc:
 

 
 

PRZYGOTOWANIE NOWEGO TŁOKA

Nowy tłok warto wygotować we wrzącym oleju...
Nie od dziś wiadomo, że nowe tłoki z rzemieślniczych wytwórni bardzo często puchną niemal natychmiast po pierwszym zagrzaniu silnika. Dzieje się tak dlatego, że odlewane są w szybko stygnących formach. Wraz z formą szybko- a przez to nierównomiernie -stygną produkowane w nich tłoki, kodując w sobie wewnętrzne naprężenia. Te z kolei uwalniają się w czasie kolejnego nagrzania tłoka, / tym razem już w silniku/powodując zmianę zewnętrznych wymiarów tłoka, czyli jego deformację. I nie byłoby to może takie groźne, gdyby nie... skleroza metalu. Po ostygnięciu bowiem wymiary tłoka powinny powrócić do tych pierwotnych, wyjściowych. A tu wcale nie: aluminium ma dużą sklerozę i nie pamięta, jakie to były wymiary. Dla świętego spokoju zostawia sobie zawsze nadmiar średnicy. Za każdym nagrzaniem coraz mniej, ale zewnętrzny wymiar /czyli nasza średnica/ powiększa się ciągle. Tak to zbyt szybkie ostudzenie formy z odlewanym tłokiem plus jeszcze wrodzona skleroza aluminium powodują nasze utrapienie. Jest na to rada: nowo zakupiony tłok trzeba usmażyć niczym frytki w gorącym oleju /dowolny olej, nawet taki spożywczy, kuchenny, choć może to być także olej silnikowy/. Można dla uproszczenia zrobić to we wrzącej wodzie, ale efekt będzie mizerny, połowiczny.

To tyle teorii. A jak zrobić to praktycznie?
Do jakiegoś garnka najlepiej starego nie używanego przez mamę:) na dno prowizoryczny ruszt o wysokości 2-3 cm. (ale nie koniecznie), na ruszt nowy tłok i oleju tyle, aby tłok całkowicie zanurzył się w tym oleju; musi go być ok. 3-5 cm powyżej tłoka. Na wierzch najlepiej pokrywka. Wtedy trzeba to postawić na jakąś płytke gazową, elektryczną bez znaczenia. Włączamy płytkę i... smażymy 1-2 godziny. Oczywiście po doprowadzeniu oleju do wrzenia zmniejszamy znacznie ogień tak, aby olej lekko tylko się gotował. Po 1-2 godz. podgrzewania pozwalamy, aby całość ostygła ;sprawdzamy dotknięciem ręki; i znów uruchamiamy płytkę. Po dwóch-trzech cyklach można wszystko zakończyć.
Tak przygotowany tłok jest punktem wyjścia dla tokarza do ustalania wymiaru, na jaki ma zrobić szlif
cylindra. Tłok po takiej operacji termicznej ma średnicę zawsze trochę większą niż w momencie kupna. Ale przestanie już powiększać ją w naszym silniku podczas normalnej pracy.

Treść zapożyczona ze strony Fenixa